Sakwy vol. II dzień 4

06 Lipca 2016r – Stary Gieląd – Mrągowo – Stary Gieląd

W zasadzie niewiele jest do opisania. Ze względu na pogodę zrobiliśmy sobie dzień pieszej wycieczki do Mrągowa żeby poczuć się jak standardowy turysta, drugim powodem zaś była potrzeba kupna drugiego parasola, albowiem ten który mieliśmy dobrze chronił jedynie jedną osobę.

Mrągowo przywitało nas gwarem rodzin z dziećmi, żebrzących młodych kaczek Łysek i zapachami z przeróżnych knajp.

Po odpękaniu całkiem niezłego obiadu w jednej z takich restauracji nadciągnęły chmury i mieliśmy okazję wykorzystać oba nasze parasole w drodze na przystanek z busami. Niestety silne ulewy mają to do siebie, że idą w parze z dosyć silnym wiatrem, przez co deszcz siecze pod dosyć dużym kątem i żaden parasol nie ma z nim za bardzo szans.

Na przystanek dotarliśmy mokrzuteńcy od pasa w dół...Na szczęście w busie było dosyć ciepło i nasze zakupione przed wyjazdem specjalne, turystyczne spodnie natychmiast wyschły. Kolejny plus który warto zapamiętać i zastosować na następnym wyjeździe. Gorzej z butami - te schły do rana a i wtedy wydawały się lekko wilgotne ale cóż 🙂 Na rowerze nie czuć jak nogi walą mokrym psem.

GALERIA

Comments are Disabled